29 czerwca 2026
Ceny i Inflacja

Ile naprawdę kosztował program tańszego paliwa? Rachunek dla budżetu

Program CPN obniżył ceny paliwa o 1,2–1,4 zł na litrze, ale kosztował budżet 3–5 miliardów złotych.

Redakcja · 29 czerwca 2026
Detailed view of a gas pump showing price and octane level 87.
Fot. Erik Mclean / Pexels · Pexels License

Program Ceny Paliw Niezagrażające (CPN) obniżył ceny benzyny o 1,2–1,3 zł na litrze i oleju napędowego o 1,3–1,4 zł na litrze dzięki redukcji podatku VAT z 23 procent na 8 procent oraz obniżce akcyzy do limitów unijnych, ale koszt dla budżetu państwa wyniósł 3–5 miliardów złotych w ciągu zaledwie trzech miesięcy.

Program, który działał od końca marca do końca czerwca 2026 roku, był politycznie komfortowy – ulga pojawiła się natychmiast, bez konieczności składania wniosków czy spełniania warunków dochodowych. Dla kierowców, małych firm, rolników i kurierów był to realny oddech w portfelu. Jednak za tę ulgę zapłacił budżet państwa, a konsekwencje tego wydatku będą widoczne przez długie miesiące.

Ile naprawdę kosztował program CPN?

Resortu finansów szacował miesięczny koszt programu na 1–1,6 miliarda złotych. Sama obniżka akcyzy oznaczała ubytek dochodów rzędu nawet 700 milionów złotych miesięcznie, a niższy VAT kolejne 900 milionów złotych miesięcznie. W wariancie ostrożnym, przy koszcie 1 miliarda złotych miesięcznie, całkowity rachunek za trzy miesiące wynosi 3 miliardy złotych. W wariancie bliższym górnej granicy, przy 1,6 miliarda złotych miesięcznie, rośnie do około 4,8 miliarda złotych.

To nie jest kwota, która wywraca budżet państwa, ale też CPN nie można postrzegać w kategoriach drobnej korekty. Aby oddać skalę: gdyby program został utrzymany przez cały rok, kosztowałby między 12 a 19 miliardów złotych rocznie, co stanowiłoby impuls kryzysowy w finansach publicznych.

WariantKoszt miesięcznyKoszt 3 miesiąceKoszt roczny (ekstrapolacja)
Ostrożny1 mld zł3 mld zł12 mld zł
Średni1,3 mld zł3,9 mld zł15,6 mld zł
Górny1,6 mld zł4,8 mld zł19,2 mld zł

Kto zyskał, a kto finansował program?

Koszty i korzyści rozkładały się bardzo nierównie. W przeliczeniu na obywatela koszt trzymiesięcznego CPN zamknął się w widełkach 80–130 złotych, czyli średnio 118 złotych na mieszkańca Polski. Jednak ta statystyczna średnia bardziej zaciemnia obraz niż go rozjaśnia.

Osoba bez samochodu zyskiwała niewiele – korzyści były pośrednie, gdy program ograniczył koszty transportu towarów, usług i logistyki. Nie widziała jednak bezpośredniej ulgi przy dystrybutorze paliwa. Gospodarstwo domowe z jednym samochodem tankującym 100 litrów miesięcznie odczuwało ulgi około 150 złotych miesięcznie. Rodzina z dwoma samochodami, mieszkająca poza dużym miastem i zużywająca 200–250 litrów paliwa miesięcznie, mogła zaoszczędzić od 800 do 1000 złotych.

Program działał prosto: im więcej tankowałeś, tym więcej zyskiwałeś. To oznaczało, że część wsparcia trafiała do gospodarstw o wyższych dochodach i większym zużyciu paliwa, podczas gdy osoby bez samochodu finansowały program pośrednio, bez widocznych dla nich korzyści.

Jaki był cel programu: walka z inflacją czy pomoc społeczna?

Tu zaczyna się kluczowy problem. Program CPN był narzędziem powszechnym – obniżka ceny przy dystrybutorze nie pytała o dochód, miejsce zamieszkania, sytuację rodzinną ani realną potrzebę wsparcia. Z punktu widzenia polityki społecznej był to instrument mało precyzyjny, bo wspierał zarówno pracownika dojeżdżającego 20 kilometrów do pracy, jak i właściciela kilku samochodów prowadzącego firmę przewozu osób.

Z punktu widzenia polityki antyinflacyjnej program był jednak uzasadniony. CPN powstrzymał rozlanie się kosztu paliwa po całej gospodarce. W kwietnia wskaźnik inflacji wyniósł 3,2 procent – bez dopłat mógłby przekroczyć 3,5 procent. Program nie rozwiązał problemu, ale zlikwidował na jakiś czas ryzyko, że paliwo będzie impulsem kolejnej fali podwyżek.

Co to oznacza: Program był skutecznym narzędziem antyinflacyjnym, ale słabym instrumentem polityki społecznej. Jego powszechność – zarówno zaleta (szybkość, prostota, widoczność polityczna), jak i wada (brak precyzji, wzmacnianie nierówności).

Jakie są długoterminowe konsekwencje dla budżetu?

Trzy miesiące działania programu CPN są uzasadnione w kontekście ekonomicznych konsekwencji geopolitycznych szoków. W dłuższym terminie pozytywy zostaną jednak zastąpione serią problemów.

Po pierwsze: pogorszenie salda budżetu. Krótki program budżet jest jeszcze w stanie znieść. Gdyby jednak program trwał 12 miesięcy, koszt nawet 19 miliardów złotych trzeba uznać za impuls kryzysowy w finansach publicznych.

Po drugie: zwiększona presja na dług publiczny. Nawet maksymalny koszt 5 miliardów złotych trzeba zrównoważyć, czyli sfinansować długiem. W czasach wysokich kosztów obsługi długu nie jest to jednak neutralne – dzisiejsza ulga to jutrzejsze wyższe koszty odsetkowe.

Po trzecie: utrwalenie oczekiwań społecznych. To jeden z najpoważniejszych skutków interwencji. Przy kolejnym szoku cenowym automatycznie pojawi się pytanie: skoro wtedy się dało, dlaczego teraz nie? Cały polityczny zysk przestaje istnieć, a rząd staje się zakładnikiem oczekiwań i własnych decyzji. To klasyczna pułapka tarcz, z którą mamy regularnie do czynienia od pandemii.

Po czwarte: widoczne nierówności. Najwięcej zyskują ci, którzy najwięcej tankują. To oznacza, że część wsparcia trafia do gospodarstw o wyższych dochodach, a nikt nie jest w stanie zagwarantować, że społeczeństwo umie rozróżniać charakter instrumentu antykryzysowego od narzędzi polityki społecznej.

Jak CPN wypada na tle innych programów wsparcia?

Program 800 plus to wydatek ponad 60 miliardów złotych rocznie. W projekcie budżetu na 2026 rok przewidziano na ten cel 61,7 miliarda złotych. Trzy miesiące CPN to zatem 6–8 procent rocznego kosztu 800 plus.

Wakacje kredytowe miały inny charakter – koszt ponosiły głównie banki. Łączny koszt wakacji kredytowych dla sektora bankowego w latach 2022–2024 szacowano na około 15,5 miliarda złotych. W takim porównaniu program CPN był krótszy, ale znacznie bardziej intensywny fiskalnie – w trzy miesiące kosztował tyle, ile ograniczona wersja wakacji kredytowych w całym roku.

Jeszcze większą skalę miały tarcze energetyczne. Koszt mrożenia cen energii, gazu i ciepła w latach 2024–2025 szacowano na 31,1 miliarda złotych, z czego 25,5 miliarda złotych przypadało na 2024 rok. CPN nie był więc największym programem osłonowym ostatnich lat, ale jego intensywność fiskalna w stosunku do czasu trwania była znaczna.

Co to oznacza: Program CPN był efektywnym instrumentem antyinflacyjnym, ale jego koszt i konsekwencje długoterminowe – utrwalenie oczekiwań, presja na dług publiczny, wzmacnianie nierówności – sprawiają, że takie interwencje muszą być rzeczywiście krótkoterminowe. Utrzymanie go przez cały rok byłoby impulsem kryzysowym dla finansów publicznych i całkowicie zmieniłoby jego charakter z narzędzia antykryzysowego na stały element polityki fiskalnej.

Najczęstsze pytania

O ile potaniało paliwo w programie CPN?

Benzyna potaniała średnio o 1,2–1,3 zł na litrze, a olej napędowy o 1,3–1,4 zł na litrze, co stanowiło około 20 procent spadku w stosunku do cen sprzed interwencji. Obniżka była natychmiastowa i nie wymagała składania wniosków.

Ile program CPN kosztował budżet państwa?

Trzy miesiące działania programu kosztowały budżet 3–5 miliardów złotych. W wariancie ostrożnym (1 mld zł miesięcznie) koszt wyniósł 3 mld zł, a w wariancie górnym (1,6 mld zł miesięcznie) około 4,8 mld zł. Gdyby program trwał cały rok, koszt wyniosłby 12–19 miliardów złotych.

Kto zyskał najbardziej na programie CPN?

Rodziny z dwoma samochodami mieszkające poza dużymi miastami, zużywające 200–250 litrów paliwa miesięcznie, zaoszczędziły 800–1000 złotych. Osoby bez samochodu lub korzystające z komunikacji publicznej finansowały program pośrednio, ale nie odczuły bezpośrednich korzyści.

Czy program CPN wpłynął na inflację?

Tak, program miał wyraźny charakter antyinflacyjny. W kwietniu wskaźnik inflacji wyniósł 3,2 procent, podczas gdy bez dopłat mógłby przekroczyć 3,5 procent. CPN powstrzymał ryzyko, że paliwo będzie impulsem kolejnej fali podwyżek.

Jakie są długoterminowe konsekwencje programu CPN?

Program utrwalił oczekiwania społeczne na przyszłe interwencje, zwiększył presję na dług publiczny (ulga dzisiaj to wyższe koszty odsetkowe jutro) i pogorszył saldo budżetu. Utrzymanie go przez cały rok stanowiłoby impuls kryzysowy w finansach publicznych.

Na podstawie: Strefa Biznesu. Tekst opracowany redakcyjnie.